-7.50 zł

A u nas w domu

Opowieści dzieci fabrykanta

CENA: 17.40 zł 24.90 zł
Dostępność:

Zakupy detaliczne z rabatem KUP TERAZ Kup e-book

Dzieci Karola Scheiblera codziennie przeżywają mnóstwo przygód. Uwielbiają siedzieć pod stołem podczas uroczystej kolacji i słuchać o jakiejś kolei żelaznej i potężnym carze z Rosji. Grać na pianoli i przypatrywać się, jak tata montuje wynalazek na dachu – piorunochron! Gonić po podwórku z fajerką i podglądać budowę nowoczesnej fabryki. „Wasz tata buduje nowoczesną Łódź” – mówi mama z dumą. I dzieci od razu zapominają, że niektórzy mówią o nim… diabeł!

Losy innego fabrykanta - Ludwika Geyera - możemy poznać w książce „Złoty dukat”

Książka "A u nas w domu. Opowieści dzieci fabrykanta" Grażyny Bąkiewicz to historia w dawnym stylu, przenosząca nas w lata drugiej połowy XIX wieku. Autorka próbuje odtwarzać ten czas klimatem, w pewnym stopniu językiem, uchwyceniem mentalności, kolorytu dynamicznie rozwijającego się przemysłowego miasta. Niekoniecznie trzymaniem się historycznej prawdy, a przynajmniej nie całą prawdą. (...)

Motywem przewijającym się przez całą książkę jest plotka, że pan Scheibler jest diabłem. Kryje się za nią historia o tym, jak fabrykant, chcąc kiedyś ratować nowoczesną maszynę parową, stanął wobec robotników niszczących mechaniczne krosna (uważających - zresztą słusznie - że walczą o swoje miejsca pracy) i stwierdził, że w maszynie siedzi diabeł, który zabierze do piekła każdego, kto się zbliży. Dorośli nieustannie mniej lub bardziej poważnie powtarzają słowa o diabelskiej mocy fabrykanta.

fragment recenzji Granice.pl

Niespieszny rytm, w którym Autorka snuje opowieści, urocze szczegóły, opisy pięknego domu i staroświeckich sprzętów, a także sporo interesujących szczegółów historycznych z życia Łodzian stanowi o ujmującym uroku tej książki. Dopełniają go ilustracje Katarzyny Kołodziej, czarno-białe, też w klimacie z epoki, chociaż z humorem bardziej współczesnym, niż staroświeckim. Ciekawym pomysłem są nostalgiczne kolaże na wyklejkach ze zdjęciami dawnej Łodzi i miejsc, o których mowa w książce. Pomagają się wczuć w nastrój opowieści.

Myślę, że w wielu z nas tkwi tęsknota za życiem pełnym rytuałów, w którym jest coś stałego i niezmiennego. Powrót do idyllicznej krainy dzieciństwa dla nas, dorosłych, nie jest już możliwy, ale dobrze jest przyjrzeć się tym swoim tęsknotom. Może da się coś ważnego ocalić i w naszym zabieganym życiu? 

fragment recenzji bloga Cuda na kiju


KSIĄŻKĘ POLECAJĄ